Z każdym tchnieniem wiatru chwytam życie za grzywę
Ciągnę je wciąż do mnie i okiełznam jego żywioł
Niczym Neptun władający morzami wzburzonymi
Tak rzucę się w odmęty chaosu by zdobyć co kocham
Choćby Kronos chciał odebrać mi świat mój cały
To mi nie podoła! Przechytrzę go niczym Zeus,
A następnie rozpłatam by wyciągnąć to co moje!
Nie zatrzyma mnie Meduza, nie ociągnie Kalipso
Nie odbierze mi własnego szczęścia sam Hades
Zatrzymam się dopiero u celu dalekiej podróży,
Gdy dotrę zmęczony ostatecznie do obiecanej Itaki
By odpocząć z uśmiechem na ustach u boku Penelopy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Świetny po prostu świetny! Jeden z lepszych z twórczości Stanisława
Prześlij komentarz