There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”

Friedrich Nietzsche

Pogoda ducha

Siedzę zasępiony codzienną monotonią.
Na otaczający mnie Świat patrzę z ironią.
Mijają kolejne długie rozciągnięte chwile
W trakcie których wskazówka pokonuje mile

Otwarte okno a za nim szara ciemna opoka
Spoczywa nad nami wciąż smutku powłoka
Ptaków nie słychać bo swoje serca potraciły
Przez co głosy ich melodii już dawno nie nuciły

Wzrok mój teraz pada na ramkę niewielką
Nuty słyszę. Układają się w melodię piękną
Czuję ręce na ramionach i głowę przy mojej
Kołyszę się delikatnie szukając woni twojej

Kąciki ust delikatnie unoszą się samoczynnie
Za oknem zdaje się, że jednak jest widnie
Słyszeć się daje cichy z oddali świergot radosny
Przeczekam Zimę. Doczekam się wiosny.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

;D

Anonimowy pisze...

sometimes the winter never fades,
leaving hearts succumbing into shades.

Anonimowy pisze...

Komentatorze nr 2,

Czasami warto powstać
z popiołów sceptycyzmu
Zdjąć z twarzy uczucie smutku, a
przynajmiej postarać się
nie zarażać nim innych

Chwycić życie za grzywę
Żwawo podążać jasną ścieżką szczęścia
ku lepszemu jutru
Zapomnieć o zimie
i na wiosnę
przybrać na usta uśmiech niezmierny ;)

Anonimowy pisze...

fantasyczny blog. piękne wiersze tylko tak dalej. Dziękuję za skomentowanie mojego bloga i zapraszam ponownie. Katilla Kwiatek

Anonimowy pisze...

piękny wiersz wspaniały blog! zapraszam ponownie do mnnie. Dziękuję za komentarz
Katilla Kwiatek

Anonimowy pisze...

Doczekałeś się wiosny, chyba szczęśliwej ;)
Życie jest piękne, proszę o wiersz pozytywny ;)