Jej delikatna dłoń powoli oplata serce
gładzi komory swoją delikatną pieszczotą
z czasem obejmując cały zakres organu
Kończąc przyjemne zagrywki wprowadza drżenie
niepokój przeszywający całe ludzkie ciało
otępienie tłumiące zmysły, rozum i wole
Powoli zaczyna zaciskać swoje krwawe szpony
zatapiając je coraz głębiej w zdobyczy
wyciskając z niej resztki spokoju i życia
Pozostawiona sobie ofiara ma wyjść nie wiele
może czekać, i w ciszy cierpieć do końca
lub zabić się by zacząc żyć od nowa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz