There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”

Friedrich Nietzsche

Rodzinka

Stoi na maszcie - tęskni do kochanki,
Myślami błąka się od ślubu przez dni
Spędzone razem - o niej myśli,
O niej pamięta - tchnienie wybranki.

Siedzi na łóżku i śpiewa kołysanki,
Patrzy na maleństwo które obok śpi,
Płomyk na świecy lekko się tli,
Dziecię kołysząc się liczy baranki,

On o niej - a ona o dziecięciu,
A dziecko o kim - Bóg wie
- Obudzą się rano - zapomną o spięciu

Rzucą się znowu w ramiona sobie,
Znowu śluby ich ulegną domknięciu,
A co na to dziecię, co Bóg powie?

Brak komentarzy: