Stanął przy mnie - uwagi chętny,
Robił miny, ciągle się wygłupiał,
Spojrzałem na niego - wnet osłupiał,
Przysiadł przy mnie - wyraz mętny.
Zaczęliśmy rozmowę - kontakt sekretny,
Znalazł to czego szukał - spochmurniał,
stracił swój cel - motywacje którą miał,
tak to jest - tor życia błędny.
Myśl świta mi wnet w głowie,
nie własna, zda się dziś nie pasować,
dziwię się myśli – dziwię się sobie,
Język rozplątuje – zaczyna koła rysować,
mymi ustami “Odprowadzę cię” powie,
Zacząłem Boga i ludzkość poznawać
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz