There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”

Friedrich Nietzsche

Cisza

Idę drogą w codziennej żałobie
każdą chwilą myślami przy tobie
wspominam wspólne czasy zza czasu
gdy moje pióro było w ustach a nie w kałamarzu
gdy siedzieliśmy razem nocami rozprawiając
o letnich spędzonych dniach wspominając
jak siedzieliśmy razem we własnym ognisku
myśląc wzajemnie o wspólnym uścisku
Jak ja żałuję, że słów tych nie wyrzekłem
ignorując je, życie stało się piekłem
Serce boli i po dziś dzień krwawi,
że wszystko to w myślach, że się nie zjawi

Brak komentarzy: