Śmierci! Życia nie ubłagany losie,
Czemu gdy tylko pojawi się kto uczciwy w twym kłosie,
Stawiasz go w pierwszym rzędzie do żniwa.
Śmierci! Jesteś nieuczciwa!
Czemu nie bierzesz równych sobie?
Czemu zostawiasz nas w ciągłej żałobie?
Czemu sieroty zostawiasz bez ojca?
Czemu męczysz ludzkość bez końca?
Czemu? Czemu? Odpowiedz proszę,
Śmierci. Życia tego nie znoszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz