Przygasły czerwone róże błękitu
Chmury zerwały się ze stropu
Szare opadły do stóp litu
Ciemność zajmuje miejsce wieczoru
A ja siadam przy oknie i marzę
Wspominam miejsca, ludzi, twarze
każda inna, każdą myślą darzę
patrzę na ich rysy, na ich pejzaże
Pełne są myśli, uczuć, pragnień,
skrytych rozmyślań, wzajemnych łaknień
niewyrażonych miłości i słów tak wiele
tyle sekretów w każdym ciele
Czemu wyrażać ich nie umiemy?
Czemu ulżyć sobie nie chcemy?
Czemu z płaczem się wspominamy?
A dla siebie chłodny uśmiech mamy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz