Mocy nie mam – moc mi odebrano,
Prawem ludzkim mnie ludzie skazali,
Prawem swoim, innego nie znali,
Nie życie lecz fałsz zapamiętano.
Pobito mnie, w niczym słuchano,
oskarżenia błahe wnet rzucali,
coraz głębiej za życia grzebali,
zrzucić do piekieł, w otchłań chciano.
Przyjaciół ludzkich za życia miałem,
Byłem z nimi – bawiono, brano,
Oferowali często, sam brałem.
Po śmierci jedynie wieniec mi dano,
bym nie zachłysnął się braci żalem,
Chwila, o grobie już zapomniano.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz