There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”

Friedrich Nietzsche

Razem na Fajce

Kłęby dymu unoszą się na sali
woń jego z słodką nutką aromatu
Węgielek wolno nad shishą się pali
A ty zmysły moje odebrałaś światu

Patrzę na twoje oczy, na nos, na twarz
Patrzę na usta, jak zaciągasz się powoli.
Słucham melodii bąbelków, którą grasz
Moje serce znalazło sie w twojej niewoli.

Strugę dymu wypuszczonego chętnie wciągam
miały go dopiero twoje usta, twoj aromat
nie chcę go puścić. Jest mój. Nie oddam.
Rozpływam się w nim, chwila, milknie świat

Moja dłoń delikatnie twoim udem wędruje
każdy centymetr w niemym przerażeniu
wzrok mój ciągle na twój wzrok poluje
chcę zatopić się w twoim spojrzeniu

Spojrzałaś na mnie przeszywając wzrokiem
Dreszcz emocji przeszedł po całym ciele
Patrzę wciąż w oczy z zapadłym wyrokiem
Zostało mi tylko pocałować cię mój Aniele.

Brak komentarzy: