Siedzę zagubiony w odmętach umysłu
Trawi mnie gorączka własnego serca
Myślenie o tym co dla mnie stracone
Ze snu budzę się zlany potem
Bo byłaś w nim ty! Był też on...
Odbierając mi wolę i serce,
Pozostawiłaś na pastwę rozumu,
Który głupio poszukuje nadziei,
Który nęci złudnymi marzeniami,
Szukając wciąż drogi do ciebie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz