Siedzimy razem jak za dnia pierwszego
Głos twój prowadzi mnie, ja za nim płynę
We mgle uczuć zatraciłem się przez niego
Zupełnie zgubiony nie wiem co czynię
Tak już jest od kiedy cię ujrzałem
beztroska anielica na ziemskiej zorzy
Zawładnęłaś moją duszą i ciałem
A brak ciebie lament mi sporzy.
Od tego czasu mój umysł i serce
chcą być przy tobie coraz prędzej
Od tego czasu kocham cię wielce,
a nadal wiem o tobie mniej więcej.
Żyję więc teraz ciągle raz po raz
budząc się z odmętów gdy ciebie słyszę
skarbię sobie wspólnie spędzony czas
marząc że w ramionach cię ukołyszę
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz